FBI zakłóciło działalność grupy hakerskiej Hive, uniemożliwiając jej uzyskanie ponad 130 milionów dolarów od ponad 300 ofiar. Rządowi hakerzy włamali się do systemu grupy, gdzie prowadzili obserwację. Następnie wykradli cyfrowe klucze, których grupa używała do odblokowywania danych ofiar.
“Potem osoby, które miały zostać ofiarami hakerów, zostały poinformowane o planach przestępców, dzięki czemu mogły zabezpieczyć swoje systemy” – poinformował prokurator generalny Stanów Zjednoczonych Merrick Garland:

“FBI zakłóciło atak Hive na okręgi szkolne w Teksasie. Biuro dostarczyło okręgowi szkolnemu klucze, ratując go przed zapłaceniem okupu w wysokości 5 milionów dolarów.
Uratowany przed żądaniami został także szpital w Luizjanie, od którego hakerzy chcieli uzyskać 3 miliony dolarów.
Udało się również powstrzymać atak na firmę świadczącą usługi gastronomiczne – biuro dostarczyło firmie klucze deszyfrujące i uratowało ją przed zapłaceniem okupu w wysokości 10 milionów dolarów”.

“Operacja była prowadzona przez oddział w Tampie, wspierany przez specjalistów do spraw cyberbezpieczeństwa, centralę FBI i pracowników biura, którzy kierują współpracą z naszymi zagranicznymi partnerami, często ramię w ramię analizują te same dane, które były niezbędne do tego sukcesu.
Szczególnie ważna była praca niemieckiej federalnej policji kryminalnej i holenderskiej jednostki do spraw przestępczości o zaawansowanej technologii. Skoordynowane działanie pokazuje siłę współpracy z FBI”.

Grupa Hive działa wykorzystując metodę ransomware. To oprogramowanie, które blokuje dostęp do systemu komputerowego lub uniemożliwia odczyt zapisanych w nim danych, a następnie żąda od ofiary okupu za przywrócenie stanu pierwotnego. Programy typu ransomware należą do złośliwego oprogramowania.

/IAR/RadioRAMPA/