Prezydent Joe Biden oświadczył, że operacja zestrzelenia chińskiego balonu szpiegowskiego zakończyła się sukcesem. Amerykański przywódca poinformował, że już w środę wydał rozkaz jego zniszczenia, czekano aż znajdzie się nad Atlantykiem. Chiński balon szpiegowski został zestrzelony rakietą, wystrzeloną z amerykańskiego myśliwca. W wyniku niewielkiej eksplozji, zeszło z niego powietrze i spadł z 18 tysięcy metrów do Atlantyku. Pentagon potwierdził, że jego szczątki znajdują się na amerykańskich wodach terytorialnych. 

Pojawienie się balonu spowodowało odwołanie wizyty w Pekinie sekretarza stanu Anthony’ego Blinkena. Biały Dom i Pentagon oświadczyły, że obecność chińskiego balonu szpiegowskiego w amerykańskiej przestrzeni powietrznej jest oczywistym naruszeniem suwerenności Stanów Zjednoczonych i złamaniem prawa międzynarodowego. 

Chiny apelują do USA, aby nie eskalowały sytuacji po zestrzeleniu chińskiego balonu, jednocześnie przyznają się do kolejnego balonu, który w miniony piątek został zauważony nad terytorium Kolumbii. Chińskie MSZ twierdzi, że tak jak w przypadku balonu nad USA, także ten służył do celów cywilnych i również zboczył z kursu.

Agencja Reutera publikuje wypowiedź, pragnącego zachować anonimowość amerykańskiego urzędnika, według którego dokładnie sterowano trasą przelotu obiektu. Podobne sytuacje miały miejsce w przeszłości, ale tym razem balon kierował się w kierunku miejsc, z krytyczną infrastrukturą oraz baz wojskowych. 

/IAR/RadioRAMPA/