Co za niespodzianka – Adam Małysz i Polsko-Słowiańska Federalna Unia Kredytowa spełnili jedno z marzeń Pana Jacka Wilczewskiego, mieszkańca dzielnicy Ridgewood w Nowym Jorku.
Pan Jacek nie mógł, ze względów zdrowotnych, przybyć na spotkanie ze swoim idolem, które zorganizowane zostało w oddziale PSFCU na Ridgewood. Kiedy dowiedziała się o tym kierowniczka oddziału, Agnieszka Duduś, postanowiła sprawić radość klientowi – zaproponowała, że osobiście przywiezie mu gadżety podpisane przez Adama Małysza. Jakież było zaskoczenie Pana Jacka, kiedy… Adam Małysz pojawił się w jego domu osobiście!
Zobaczcie – był czas nie tylko na uścisk dłoni, ale również na krótką pogawędkę o sporcie – oczywiście o skokach narciarskich.